1xff#ffffffxff2xffKurokoxfxxfxKagamixfxxfxMurasakibaraxfxxfxKisexfxxfxShioxfxxfxKoszykówkaxfxxfx♥xfxxfxRinxfxxfxSeirinxfxxfxMidorimaxff20xff100xff100xff3xff0xff50xff0

czwartek, 10 lipca 2014

Mini opowiadanie :3

Miał niebieskie oczy, bladą cerę, czarne włosy przysłaniające mu prawe oko. Jego ciało wyglądało, jakby składało się z samej skóry i kości. Zawsze uśmiechnięty, zadbany.
Nagle zniknął... Dlaczego? Dlaczego nikt nie zauważył jego zniknięcia?
Jechał do pracy, nie wrócił..
Zniknął w ciemnościach lasu, którego odwiedzał prawie codziennie wraz z dwiema córkami i żoną. Ze mną.

Płakałam. Kochałam go.
Co się z nim stało?
Policja twierdzi, że to co widziałam to absurd. Moje oczy nie mogły kłamać.
-Że niby wsiadł do samochodu, ruszył a wjeżdżając do lasu zniknął, jakby się rozpłynął? Proszę nas nie rozśmieszać pani Cumberlane.

Sama widziałam to zdarzenie!
Od czasu tego zdarzenia nie pojawiał się w domu. Jego tysiące modeli samochodów zbieranych od młodości stały w kącie zakurzone. Książka, którą tamtego dnia czytał, leżała nieruchomo w miejscu, w którym ją zostawił.
Telefon, którego wtedy zapomniał dzwonił bez przerwy nie ukazując numeru.
Nie wiedziałam czy odebrać, jednak wczorajszej nocy zrobiłam to. Kiedy odebrałam, usłyszałam głośne krzyki mojego męża cierpiącego z jakiegoś powodu.. Po chwili krzyki ucichły. Usłyszałam ciche syczenie, jakby wąż wszedł do słuchawki, a potem tylko szum, jakby coś przenoszono przesuwając po ziemi.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po tych wydarzeniach prawdopodobnie telefon, który trzymała pani Cumberlane wybuchł. Kobieta trafiła do szpitala w stanie krytycznym i po opowiedzeniu nam przebiegu zdarzeń opuściła nasz świat.
Do dziś nie wiadomo, co stało się z kobietą i jej mężem.
******************************************************************************************************************************************************************Takie tam mini opowiadanko ^^
Podoba się? ;3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz